Reportaż z ulicy, z wydarzenia , to pokazanie rzeczywistości, tej prawdziwej z emocjami, nie zniekształconej przez wyreżyserowany schemat działań. Tak często przechodzimy obok obojętnie, nie zważając na nic. Może ktokolwiek dostrzeże, dzięki mojemu zdjęciu prawdę i przez chwilę choćby się zastanowi lub drgnie w nim wrażliwa struna emocji. Dla takich momentów m.in. moja praca ma sens.